widowski
Witryna poświęcona jest wróżby online
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ciężko zrozumieć

14 posts / 0 new
Ostatni
Zuza
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-12-01
Punkty pomocy: 2
Ciężko zrozumieć

Hej, moja relacja z facetem się pogarsza. Nie widzieliśmy się od 3 tygodni. Raz gdzieś pojechałam, innym razem on był chory. Kontakt telefoniczny upada, postanowiłam jak pisaliście nie być natrętem, ale jest coraz gorzej. Ostatnio gadaliśmy przez telefon. Facet powiedział, że specjalnie ograniczył nasz kontakt. Mówi, że nasza relacja trwa już długo ,więc chce w końcu ją przekształcić w oficjalny związek, tylko muszę mu dać czas bo nie wie co czuje. Porównał mi to tak. On jest zawodnikiem i gra w klubie. Czuje, ze to nie ten klub, ale chce w nim zostać i grać dalej. Ten klub jest dobry i wie, że jak będzie ćwiczył to zostanie najlepszym graczem. Zapytałam go czy chce się rozstać i to zakończyć, albo czy specjalnie tak się zachowuje i oczekuje, ze ja to zrobię. Oburzył się i powiedział, że go znam i zrobiłby to bez zastanowienia. Tylko na chwilę obecną musi wszystko sobie poukładać w głowie, nie chce obudzić się za ileś lat z myślą co ja zrobiłem. Nie chce mi mówić słów, których nie jest w 100% pewny. Wasze poprzednie rady były idealne, dlatego znowu postanowiłam prosić was panowie o radę. Tak jak pisaliście, sam powiedział, że czuł się osaczony i presje z mojej strony, a wszystko co robi prowadzi do pretensji. Ciężko panowie wam dogodzić. Przyznał się, że nie raz miał ochotę do mnie zadzwonić, ale że ja się przestałam odzywać to on też nie będzie. W ogóle martwię się też o niego. Przestaliśmy się widywać od kiedy ma problemy sam ze sobą. Jak rozmawiamy mówi, że czuje ogromną pustkę, ma problemy ze snem, wszystko mu w życiu nie wychodzi, chce zmienić pracę, ale nie chce mniej zarabiać, myśli nad zmianą miejsca zamieszkania,a wcześniej upierał się, że nigdy się nie wyprowadzi. Wypowiedzi śmierdzą depresją. Jak mam z nim rozmawiać i czy w ogóle pisać? Znów się nie odzywał. Postanowiłam przeczekać, ale po tym jak wiem co się z nim dzieje nie wiem, czy nie powinnam go "wywlec za szmaty" i wyciągnąć z domu.

vanKamilian
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Zielona Góra

Dołączył: 2019-05-25
Punkty pomocy: 11

Pierwszy raz bede doradzał kobiecie Wink moim zdaniem krótka piłka czytaj szczera rozmowa powiec mu co myslisz,czujesz.Jesli ma wartosci to uszanuje i doceni.Znasz go dobrze? A jeśli chce coś w zyciu zmienić to wspieraj go w tym.Pozdrawiam i powodzenia.

LudwikXIV
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 507

Jedyne co możesz zrobić, to przyjąć na klatę, że ten gość wbrew temu co mówi, nie chce związku, tylko brak mu jaj żeby to powiedzieć.

Zamiast wymuszać na nim żeby się do tego przyznał, sama to zakończ. Powiedz że nie chcesz być z niezdecydowaną mameją która sama nie wie czego chce. Potem chłodzisz i nie odzywasz się do niego pierwsza, ani tym bardziej nie proponujesz spotkań.

Odwracasz sytuację tak, żeby to on musiał zabiegać o kontakt z Tobą a nie na odwrót.

Jeśli zacznie za Tobą gonić, wtedy możesz to przemyśleć. Jeśli nie, olej go. Chyba że dalej wolisz robić z siebie desperatkę, której nie kopie się w dupę tylko przez litość...

smerf8903
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 29
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2018-07-12
Punkty pomocy: 463

Moim zdaniem on chce się wymiksować, ale brak mu jaj. Nie chce z Tobą związku, więc będzie wymyślał durne wytłumaczenie. Odpuść go sobie.

Zuza
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-12-01
Punkty pomocy: 2

Dzięki za opinie i rady. Na chwilę obecną przestałam się odzywać i się nie odezwę. Jeśli będzie chciał coś z tym zrobić to musi się postarać. Nie wiem czy mnie ściemnia, czy nie. Przez to pół roku miał takie doły jak teraz, tylko trwały max tydzień. Opowiadał mi wtedy, że mu ciężko i nic nie ma sensu, czuje pustkę. Teraz jest to samo, tylko gorzej.Mówił, że miał takie okresy pod kontrolą, a teraz to się ciągnie i nie wie co ma sam ze sobą zrobić. Ostatnia jego wiadomość, że ma zbyt duże napięcie i musi odreagować. Napisałam mu, że jestem jednym z problemów i odejdę. Odp. ze mam przestać i nie jestem problemem ,bo jest wiele rzeczy i mogę się odzywać normalnie jeśli chcę... Właśnie nie wiem jak z nim jest. Piszecie, że nie ma jaj, żeby zerwać. Raczej nie jest osobą, która się patyczkuje, potrafił mi nie raz powiedzieć coś co mi się nie podoba,nie patrząc na moje uczucia. Tłumacząc się, że nie będzie kłamał, nie jest facetem co głaszcze po główce. Mieliśmy umowę, że zawsze będziemy ze sobą szczerzy. W niedzielę do niego napisałam, że chce z nim pogadać w 4 oczy i dał znać kiedy ma czas. Zwlekał, żeby zadzwonić do wieczora. Powiedział, że się zdenerwował przeze mnie i zapytał czy chcę go zostawić i dlatego chce się spotkać. Gadaliśmy i powiedział, że zależy mu na mnie, ale nie wie co czuje. Powiedział, że gdyby chciał mnie zostawić i coś go przy mnie nie trzymało to dawno by to zrobił. Teraz ma natłok myśli i musi sobie wszystko poukładać. Powiedział, że wie, że zachowuje się jak dupek, ale na chwile obecną nie potrafi mi nic powiedzieć. Mówił, że mam mu dać trochę czasu. Znamy się długo i musi podjąć decyzję co dalej

Kensei
Portret użytkownika Kensei
Nieobecny
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2018-04-06
Punkty pomocy: 779

Komunikacja między Wami kuleje i to bardzo. Zachowujecie się momentami jak para rozwydrzonych dzieciaków. Poczytaj o porozumieniu bez przemocy i otwarcie pogadajcie, wsluchajcie i zrozumcie.

"Empty your mind. Be formless, shapeless - like water."

Zuza
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-12-01
Punkty pomocy: 2

To fakt, a co zniszczyło naszą relacje. Pisanie głupich smsów. Wychodziły z nich spiny, bo jeden nie rozumiał o co drugiemu chodzi. On strasznie zaczął brać wszystko do siebie, ze mnie mógł się pośmiać bez problemu, a ja jak coś powiedziałam to się obraził. Ostatnio mi powiedział, że stał się wrażliwszy i to przeze mnie.. Gadałam z nim, sam przyznał mi rację, że jak się widzimy, albo gadamy nigdy nie ma spięć i się rozumiemy. Zaproponowałam ograniczyć je do minimum, zgodził się. Potem i tak pisał i był obrażony, że ja się nie odzywam, tak zrozumiałam. Znowu wpadliśmy w pisanie, potem przez to kłótnia. Potem znowu chciałam wprowadzić w plan w życie, gadaliśmy przez telefon. Kontakt coraz mniejszy, a teraz cisza 3 dzień

benrot
Portret użytkownika benrot
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2012-12-05
Punkty pomocy: 136

Jeśli facet już teraz się tak zachowuje to pomyśl co będzie jak urodzisz mu dzieci i będzie miał Ciebie 24/7. Po drugie gościu ma problemy, a takie problemy przeważnie się ciągną za człowiekiem. Chcesz dźwigać z nim na barkach jakieś dziwne tematy? Każdy ma problemy, ale co to za użalanie się nad sobą. Nie wiem jak wyglądasz i kim jesteś, ale zawsze jest coś co można ze sobą zrobić, żeby było lepiej. Zajmij się trochę sobą, zadbaj o siebie, zacznij uprawiać sport, kup sobie nowe ciuchy ( nie mówię, ze tego nie robisz ) i znajdź sobie normalnego gościa, który ma bardziej poukładane w głowie, znam wielu normalnych kolesi, którzy są sami i oddaliby wiele, aby znaleźć fajną, normalna dziewczynę Smile wiem, wiem, na pewno było miedzy wami wiele fajnych momentów, nić porozumienia itp. Ale zobacz jaka jest prawda, masz jedno zycie i latasz za jakimś kurwa kolesiem, który sobie ewidentne nie radzi z życiem albo pierdoli jakieś głupoty, żeby trzymać Ciebie na dystans, w obu przypadkach bym to olał, ewentualnie możliwe, ze on się ogarnie jak poczuje co stracił, ale uważaj bo to może być chwilowe. Generalnie fajnie, że tutaj piszesz, mam nadzieje, ze Ciebie niczym nie uraziłem, ale jestem wkurwiony na gościa, ze tak sprawę stawia i nie umie sie określić, dodatkowo to bym się zastanowił czy koleś nie bierze narkotyków albo nie przesadza z alkoholem bo z tego co piszesz coś może być na rzeczy.

Zuza
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-12-01
Punkty pomocy: 2

Uwielbiam sport i jestem uzależniona od siłowni. Taka mała pasja, w którą teraz uciekam. To nie tak, że nic nie robię tylko się nad sobą użalam. Mam fajną pracę, duszę artystki i pełną szafę ciuchów. Spokojnie jestem zadbana Smile. Jestem bardzo wrażliwa i to moja wielka wada. Jeśli się w coś angażuję to całym serduchem i w to idę. Jestem wierna jak pies, a rozwijając tą znajomość postanowiłam być sobą. Nie chciałam nigdy udawać, albo grać w damsko-męskie gry. On to wie. Wolę mówić wprost i oczekuję tego od innych. Dlatego nie podoba mi się jak mnie traktuje i to, że celowo muszę się nie odzywać. Wiem, że ma problemy. Bardzo trafnie zauważyłeś, że lubi więcej wypić i ostatnio często mu się to zdarza. Kiedy pisał mi, że ma zbyt duże napięcie dodał, że jebie to i idzie w białe. Wiadomo o co chodzi. Widzę to, tylko przez swój charakter i przywiązanie nie potrafię się wypiąć. Zamiast być zła i go kopnąć w 4 litery myślę jak mu pomóc... Wiem, że traktował mnie poważniej i prowadził inaczej tą relację. To pierwszy facet, który na pierwszych spotkaniach nie próbował łapać mnie za tyłek. Nasz pierwszy raz był dopiero po 5 miesiącach znajomości, podobnie jak prawdziwy pocałunek. Wcześniej głównie mnie przytulał i dawał całusy, albo brał za rękę. Otworzyłam się przed nim, zaprzyjaźniliśmy się. Oboje byliśmy po trudnych związkach. Trochę już przeszliśmy dlatego pomimo tego, coś mówi mi, że mam go nie zostawiać. Wiem, że gadam jak zdesperowana baba, która sama siebie nie szanuje. Postanowiłam odejść na bok i czekać na rozwój wydarzeń, nie jestem natrętna i nie zabiegam o kontakt. Moje błędne myślenie, jeśli na kimś Ci zależy, znasz jego wady i zalety, ale widzisz, że coś się z nim złego dzieje, co warte byłoby to uczucie, gdybym nie chciała pomóc i odeszła. Nie miałam wcześniej problemów, żeby unieść brodę i odejść od faceta bo zachowuje się źle i mnie szanuje. Tym razem jest inaczej, zdaję sobie z tego sprawę, tylko coś z tyłu głowy mówi mi, że trzeba mu pomóc. Dlatego tu napisałam, bo kto doradzi mi lepiej jak nie inny mężczyzna. Włączył mi się syndrom matki Teresy. Dziękuję za odpowiedź Smile

smerf8903
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 29
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2018-07-12
Punkty pomocy: 463

Zuza, on mi wygląda na dorosłe dziecko alkoholików. Tacy ludzie są różni. Czasem niepewni siebie, ale niepijący i nieagresywni, da się z nimi dojść do ładu, chociaż się często czegoś boją, są otwarci na dialog. Inni DDA są bardzo łatwowierni i czuć od nich desperację przy wchodzeniu w związek. Jeszcze inni piją jak ich rodzice i się awanturują po pijaku, mogą posunąć się do rękoczynów.

Rozumiem Cię, bo sama niełatwo się zakochuję i rada: znajdź innego, tylu fajnych samotnych facetów dookoła, też do mnie nie przemawia. Ale spróbuj się od niego oddalić. Niech sam opanuje swoje problemy, a Ty skup się na pracy, przyjaciołach i pasjach.

Zuza
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-12-01
Punkty pomocy: 2

Znam jego rodziców, nie mają problemów z alkoholem. Normalni ,zwykli ludzie. Boli strasznie, ale faktycznie muszę się ogarnąć

Zuza
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-12-01
Punkty pomocy: 2

Odezwał się do mnie, nie wiem jak się zachować. Nie odpisałam i nie chcę, żeby myślał, że za nim latam, chociaż wiem, że jest tego pewny. Da się to obrócić, żeby nie wyjść na desperatkę ? Wiem, że wy stosujecie chłodniki. Jak to się przekłada na praktykę? Chciałabym, żeby stracił tą pewność. Może coś go ruszy

smerf8903
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 29
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2018-07-12
Punkty pomocy: 463

Odpisz mu w krótkich żołnierskich słowach, ale dopiero jutro koło południa. Sorry, byłam zajęta, jeśli chodzi o to i to, to wszystko okej.

_Mr.X
Portret użytkownika _Mr.X
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: xx
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2018-08-09
Punkty pomocy: 80

Ja dodam, że jeteś dobrą kobietą!
Mało tego, że szukasz rozwiązania. To w dodatku na forum dla mężczyzn.
Plus za chęci i zwiększanie świadomości na temat relacji.

Osiągnięcie sukcesu czasami kosztuje wiele wyrzeczeń. Takim wyrzeczeniem dla twojego chłopaka możesz być Ty. Nie chcę bronić gościa, ale on ma inne priorytety.
Po za tym, z tego co piszesz to ten twój mężczyzna jest zagubiony, a bardziej to załamany brakiem jasnej wizji drogi swojego życia.

Brakuje mu równowagi, a człowiek bez równowagi to skrajności. A nikt nie lubi być z osobą skrajną Wink

Dla mnie jednym z najlepszy, a tak mało docenianych narzędzi relacji jest: KOMUNIKACJA.
Jeśli jesteście dłużej w związku. Nie baw się w żadne gierki, typu odpisze chłodniej albo wcale. To dobre dla dzieci. Jeśli jesteście dojrzałymi osobami należy jak dojrzała osoba porozmawiać. Najlepiej w cztery oczy. Opowiedz mu o swoich obawach i potrzebach.
Zapytaj czym jest ta relacja dla niego. Jeśli będzie się wahał lub wykręcał to wyraź swoją potrzebę, żeby był konkretny.
Jeszcze raz, w dojrzałym związku KOMUNIKACJA TO PODSTAWA.

Czas działa na twoją niekorzyść. Im dłużej się nie widzicie tym słabnie relacja.

Podejmuj takie decyzje ,które przyniosa ci najlepsze wspomnienia~ Mr.X